Według specjalistów, rożnych mądrych głów i Pani Od Polskiego, przykleić komuś etykietkę oznacza mniej więcej tyle, co oszkalować kogoś, sprawić, żeby zaczęła o nim krążyć określona i niekoniecznie sympatyczna opinia. Phi. Przyklejaliśmy etykietki nie raz i nie dwa i jakoś nikt się nie skarżył. Babci Tomka przykleiliśmy etykietkę na prezent. Podobno nigdy nie widziała piękniej podpisanych kapci. Sąsiadce stryjka nakleiliśmy etykietkę na dzwonek do drzwi i odtąd ten pan z trzeciego piętra już się nie myli, kiedy chce zapalić światło na klatce schodowej. Dzięki temu sąsiadka stryjka ma spokój i piecze dla nas ciastka! Zresztą na puszkę z ciastkami też nakleiliśmy etykietkę – „środki na przeczyszczenie”. Rozumiecie, takie zabezpieczenie,żeby nikt niepowołany nam ich nie zeżarł. Mamy etykiety na przyprawy, na słoiki i butelki, na prezenty… Podpisz sobie dziecko, ulubiony mebel, kup etykietę na pamiątkę kupowania etykiet. Przyklej etykiety komu chcesz, bo Ci wolno, a co!